Te wędliny z Biedronki to „białe kruki” zdaniem dietetyczki. Mają ponad 110 g mięsa
Dietetyczka Paulina Maj wybrała dwie wędliny z Biedronki, które – jej zdaniem – zasługują na miano najlepszych. Nazwała je nawet „białymi krukami”, Zresztą nie bez powodu. Te produkty zdecydowanie wyróżniają się na tle konkurencji. Wszystko za sprawą jednego prostego szczegółu, o którym większość osób zapomina.
Najlepsze wędliny w Biedronce zdaniem dietetyczki
Specjalistka zwróciła szczególną uwagę na schab roztoczański pieczony na maśle oraz szynkę z tej samej serii. „Co znajdziemy w składzie? Pure label! Ponad 110 g mięsa na 100 g produktu, sól, naturalne aromaty, przyprawy i odrobina masła. Bez chemicznej tarczy i sztucznego podbijania wydajności” – podkreśla ekspertka w opublikowanym materiale. Na korzyść prezentowanych wyrobów przemawia jeszcze jeden bardzo ważny szczegół, a mianowicie brak azotynu sodu.
To powszechny konserwant, który chroni przed bakteriami jadowitymi i nadaje mięsu ładny, różowy kolor. Jaki jest haczyk? Podczas obróbki termicznej (a także w naszym soku żołądkowym) azotyny mogą tworzyć nitrozoaminy, które są uznawane za związki silnie rakotwórcze – ostrzega Paulina Maj.
Na rynku – jak zaznacza dietetyczka – niezwykle trudno znaleźć wędlinę o profilu przemysłowym bez tego dodatku. „Dlatego te dwie wędliny z Biedronki […] to ogromne zaskoczenie na plus!” – podsumowuje.
Pamiętaj o tym, kupując wędliny
Dobra wędlina może być wygodnym źródłem białka, zwłaszcza gdy ma wysoką zawartość mięsa, umiarkowaną ilość soli i krótki, zrozumiały skład. Warto jednak traktować ją raczej jako żywność rekreacyjną, czyli taką, po którą sięgamy okazjonalnie, a nie podstawę jadłospisu. Najlepiej wybierać produkty możliwie proste i jeść je zamiennie z innymi źródłami białka, takimi jak jajka, ryby, nabiał czy rośliny strączkowe.